Byliśmy dzisiaj w "Jackowym Krzemieniu" na Nadwiślańskim wzgórzu. Przed odwiedzinami naszego wiejskiego domu byliśmy w kościele. Uwielbiam klimat tego starego kościoła, gdzie msze odprawia się tak jak 30 lat temu co przypomina mi wspaniałe lata dziecięce :) Zabrałam ze sobą aparat, ale nawet nie wyjęłam go z torby, tak było zimni i wiało, zaczął padać śnieg więc szybko zmyliśmy się do domu. Przedtem obeszłam wszystko i stwierdziłam ,że jakiś zwierz obgryzł końcówki wszystkich jarzębin, które posadziłam jesienią 2011r. Byłam zła .... :( :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz